Miesiąc październik okazał się miesiącem, który wszystkie strategie zakończyły wynikiem negatywnym. Patrząc na rynek przez pryzmat rynku amerykańskiego i indeksu S&P500 to w pierwszej połowie miesiąca zyskiwał on nawet ponad 5% żeby w ostateczności zakończyć miesiąc z wynikiem -2,57%. Jeśli spojrzymy na pozostałe rynki wyrażone przez ETF VEU ( All-World ex.US) to sytuacja wygląda podobnie -2,18% na koniec miesiąca. Mamy na rynku aktualnie podwyższoną zmienność spowodowaną drugą falą epidemii i niepewnością co do dalszej sytuacji. Dodatkowo w najbliższy wtorek odbędą się wybory w Stanach Zjednoczonych co również powoduje, że reakcje na rynkach są bardziej nerwowe. W ostatnim tygodniu strategia VIX-Model wygenerowała sygnał Risk-Off o czym zostali poinformowani użytkownicy z dostępem do strefy Premium.
Opłaty i prowizje to zmora inwestorów. Nawet niewielka procentowa wartość prowizji pobierana regularnie z naszego konta maklerskiego może w długiej perspektywie zredukować końcowy wynik nawet o kilkadziesiąt procent.
Dzisiejszy temat jest wynikiem wielu pytań ze strony czytelników odnośnie wpływu prowizji i opłat na końcową stopę zwrotu portfela. W wielu poprzednich artykułach poruszałem kwestię opłat maklerskich sugerując, że jeśli mamy taką możliwość to powinniśmy wybrać jak najtańszego brokera.
W poprzednim wpisie poruszyłem temat inwestowania faktorowego (factor investing) w kontekście dywersyfikacji portfela jak również stopy zwrotu skorygowanej o ryzyko. Całkowita kapitalizacja ETF-ów smart beta notowanych na rynku amerykańskim jest szacowana na około 1,05 biliona USD ( 1 z 12 zerami!). Możemy wybierać z 986 dostępnych w USA ETF-ów wykorzystujących strategię opartą na inwestowaniu faktorowym/czynnikowym. Dzisiaj chciałbym przedstawić zdywersyfikowaną strategię z użyciem między innymi ETF-ów smart beta.
Niemal od początku powstania rynków finansowych naukowcy prześcigają się w publikacjach na temat przyszłego zachowania się rynków kapitałowych. Niektóre z opisywanych modeli wykorzystywane są przez zarządzających funduszami inwestycyjnymi jak również przez inwestorów indywidualnych. Jedną ze strategii, na którą warto zwrócić uwagę jest tzw. factor investing czyli inwestowanie faktorowe (czynnikowe). W przeszłości wykorzystanie pewnych czynników, o których będzie dzisiaj mowa dawało większą stopę zwrotu z zainwestowanego kapitału.
Dzisiaj chciałbym poruszyć temat zbliżających się wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych i jaki wpływ wywierały one na strategie prowadzone na blogu. W sieci można znaleźć mnóstwo artykułów, w których autorzy powołując się na historyczne wyniki wyborów prezydenckich próbują przewidzieć jak zachowa się rynek w 2020. Jak wszyscy dobrze wiemy historia jest pomocna w pewnych przypadkach ale w przyszłości nic nie jest gwarantowane.
„Historia nie powtarza się, ale często się rymuje” – Mark Twain
Sprawdźmy więc czy w przypadku roku wyborczego w Stanach Zjednoczonych i historycznych stóp zwrotu ze wspomnianych strategii mamy do czynienia z jakimś “rymem”.
