Przez ostatnie 2 tygodnie pracowałem nad przeniesieniem moich arkuszy excel do google sheets aby umożliwić automatyczną aktualizację portfeli prezentowanych na blogu. Zmusiło mnie to też do ponownego zastanowienia się nad metodą prezentacji wyników portfeli oraz wyborem funduszy ETF do strategii. Poniżej przedstawiam główne zmiany jakie zostały wprowadzone jak również zapowiedź kolejnych ulepszeń, które pojawią się w najbliższym czasie.
Strategie
Czy jest możliwe przewidywanie przyszłych ruchów rynków i perfekcyjne wstrzelenie się w dołki i szczyty? Każdy kto choć trochę interesuje się rynkami finansowymi wie, że takie rzeczy zdarzają się raz w życiu i są tylko i wyłącznie kwestią przypadku.
A co jakby mieć narzędzie, które za nas będzie dobierało odpowiednie aktywa do portfela dostosowując się do sytuacji panującej na rynku? Dodatkowo stosując zasadę ochrony kapitału zaangażowanie w „ryzykowne” aktywa byłoby dostosowane do zachowania szerokiego rynku aby móc wcześniej przenieść kapitał w „bezpieczne” instrumenty finansowe. Brzmi jak definicja świętego grala, co? Niestety nim nie jest. Mimo wielu zalet ma też wady, o których piszę w dalszej części. Przedstawiam strategię inwestycyjną PAA (Protective Asset Allocation) czyli Ochronna Alokacja Aktywów.
Jak nietrudno zauważyć aktualnie można zaobserwować większe zainteresowanie giełdą wśród początkujących inwestorów. Widać to na statystykach nowo-otwartych rachunków maklerskich czy ilości nowych członków grup facebookowych. Wynika to z przeświadczenia, że spadki na giełdzie się już skończyły i teraz już tylko kierunek północ. Każdy chce się załapać na kawałek tortu choć wiadomo, że nie starczy dla wszystkich. 😊
Nie wiem czy jutro będą spadki czy wzrosty na giełdzie. Nie wiem czy za rok będziemy na rekordowych szczytach czy może zejdziemy poniżej ostatniego dołka. Nikt tego nie wie!
Jakbym miał policzyć godziny poświęcone na analizy giełdowe, śledzenie komunikatów, czytanie sprawozdań spółek itd. to zebrałoby się pewnie na drugi etat normalnej pracy. Ciężko jest rozdzielić co było przyjemnością (chęć poszerzania wiedzy o rynkach finansowych) a co obowiązkiem (ze względu na zainwestowany kapitał). Tak czy inaczej, po przeliczeniu zysków z inwestycji na poświęcone godziny żeby te zyski osiągnąć to dochodzę do wniosku, że pracowałem za półdarmo 😊
Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że przesadzam i każdy pieniądz się liczy a wiedzy, którą zdobyłem nikt mi nie odbierze. Zgadzam się ale czy musi to trwać wiecznie? Czy musimy poświęcać aż tak dużo czasu żeby osiągać zadowalające rezultaty inwestycyjne? Po przeszło 20 latach uczestnictwa w tych „zawodach” mogę szczerze powiedzieć nie warto kopać się z koniem. 😊
We wcześniejszym wpisie przedstawiłem propozycję zastosowania 10mc średniej ruchomej dla globalnego portfela aktywów (GTAA) do wyznaczania momentu wejścia/wyjścia z rynku. Dodatkowo stworzyliśmy portfel złożony z ETF dostępnych w polskim biurze maklerskim bazując na oryginalnym portfelu GTAA. Dotychczasowe wyniki portfeli można śledzić tutaj.
Dzisiaj chciałbym się przyjrzeć pewnej odmianie tej strategii stosując dodatkowe założenia przy wyborze konkretnych aktywów do portfela. W tym wypadku bierzemy na warsztat tylko portfel GTAA13 i zastosujemy momentum relatywne dla każdego z aktywów w portfelu.
